Za program 500+ zapłacili seniorzy

PiS przed wyborami obiecywał seniorom wyższe emerytury i darmowe leki. Po wyborach z obietnic pozostało niewiele. Emerytury wzrosły na razie średnio o 5 zł, a za większość leków emeryci nadal muszą płacić. Rząd poświęca starszych ludzi, by ich kosztem i za wszelką cenę realizować swój sztandarowy program 500+.

Na program 500+ państwo wyda w tym roku co najmniej 23, 1 mld zł.
Na bezpłatne leki dla seniorów czterdziestokrotnie mniej - 564 mln zł.
Program w wersji ministra Radziwiłła jest prowizorką, bo za większość leków starsi ludzie wciąż muszą płacić. Pełnopłatne są leki przeciwbólowe, środki higieniczne czy witaminy. Na liście bezpłatnych leków brakuje np. kosztownej insuliny, chociaż na cukrzycę cierpi wielu seniorów. W większości figurują tam przestarzałe specyfiki, nowe i bardziej skuteczne pozostają nierefundowane. Co więcej, bezpłatnych leków nie mogą wypisywać lekarze specjaliści. Nie wspominając o tym, że większość chorób geriatrycznych zaczyna się znacznie wcześniej niż po ukończeniu 75 lat.


Zdrowie jest bezcenne, emeryci wolą zapłacić i leczyć się skutecznie. Coraz rzadziej niestety mają z czego płacić. Żywność zdrożała przez ostatni rok o 4, 3 proc, paliwa - o ponad 20 proc, a to dopiero początek wzrostu cen spowodowanego inflacją.
Starsi ludzie są więc zmuszeni coraz bardziej oszczędzać na wszystkim. Przychodzą do mojego biura poselskiego i pytają: jak żyć? Już nie są w stanie sobie dorobić, nie chcą wciąż prosić o pomoc dzieci, którym też żyje się coraz trudniej. Protestu pod Sejmem nie zorganizują, zdrowie już nie te. Za to tym razem będą mądrzy po szkodzie i w kolejnych wyborach już nie zagłosują na PiS, oczywiście jeśli dożyją.

Budżet nie jest z gumy, nigdy nie starczy pieniędzy na wszystko. Odpowiedzialni politycy nie składają jednak nierealnych obietnic. Tak zawsze postępowało PSL, choć może nie była to skuteczna strategia w ostatnich wyborach. W PiS są więc albo cynicy oszukujący zawodowo i bez wyrzutów sumienia, albo ignoranci nie mający najmniejszego pojęcia o ekonomii. Jedno nie wyklucza zresztą drugiego, tylko czy Polacy zasługują na taki rząd?

Beneficjentom 500 + oczywiście PiS się podoba. Szczególnie takim, którzy nigdy w życiu nie splamili się pracą. Wygląda na to, że wieczni beneficjenci opieki społecznej są dla PiS ważniejsi od ludzi, którzy całe życie ciężko pracowali dla Polski.

Seniorom na razie pozostaje nadzieja, że za dwa lata zmieni się rząd, a kolejna władza zadba o nich bardziej odpowiedzialnie. Niestety, takich właśnie dożyli czasów w jesieni swojego życia.
Trwa ładowanie komentarzy...