Medycyna naturalna ministra Radziwiłła

Zdaniem Konstantego Radziwiłła, ministra zdrowia PiS, Polki powinny rodzić w naturalny sposób i nie korzystać z możliwości cesarskiego cięcia. W takim razie powinien też zabronić wszelkich nienaturalnych metod leczenia - od używania antybiotyków przez szczepienia po transplantacje. Dopiero wtedy wszystko będzie w zgodzie z naturą i klauzulami sumienia, a jakie oszczędności w budżecie...

Minister Radziwiłł ogłosił, że zamierza zakazać wykonywania cięć cesarskich na życzenie, bo Polki powinny rodzić naturalnie. Półśrodki jednak do niczego nie prowadzą. Skoro zabronione będą cięcia cesarskie, dlaczego inne operacje mają pozostać legalne? Każda z nich to przecież ingerencja w naturę, nawet najprostsze usunięcie wyrostka. Skoro leczyć, to wodą i świeżym powietrzem.


W kolejnym etapie minister zabronić wszystkich leków wytwarzanych sztucznie w laboratoriach, nie tylko pigułek antykoncepcyjnych. W Polsce PiS dozwolone powinny być jedynie terapie tradycyjne i naturalne. Tak było przecież przed II wojną i ludzie jakoś żyli. A że śmiertelność była wysoka, wśród dzieci sięgała nawet 60 proc? To nic, dziś naturalne metody staną się przy okazji naturalną selekcją kandydatów do wypłacania 500 plus.

Transplantacje narządów, zapłodnienie in vitro, wszczepianie stymulatorów do mózgu wybudzających chorych ze śpiączki. To są zbytki medycyny XXI wieku, na które w Polsce PiS nie musimy sobie pozwalać. Są wbrew naturze i w dodatku kosztowne, a w kasie państwa pieniędzy brak. Stawiając na medycynę naturalną minister Radziwiłł uratuje swoją klauzulę sumienia i budżet państwa. Tylko dziwne, że jest przeciwny medycznej marihuanie - jakby nie było naturalnej.

A tak całkiem poważnie - zabieranie kobietom prawa wyboru jest przejawem dyskryminacji. Zmuszanie do rodzenia naturalnie za wszelką cenę oznacza zgodę na ryzykowanie zdrowiem i życiem kobiety, a zwłaszcza dziecka. Media często informują o noworodkach martwych lub urodzonych w zamartwicy, bo lekarze uparli się na poród naturalny. Kiedy szpitale dostaną wytyczne od ministra, takie nieszczęścia staną się normą. Szczególnie po ostatnim obcięciu przez min. Radziwiłła pieniędzy na opiekę nad noworodkami.
Państwo PiS nie dba ani o kobiety, ani o dzieci, czego nie zmieni zaklinanie rzeczywistości i przypominanie na każdym kroku o 500+ - programie obliczonym wyłącznie na zdobycie elektoratu.
Trwa ładowanie komentarzy...