Rząd PiS nie ma pomysłu, jak wyjść z impasu.
Politycy opozycji całkowicie solidaryzują się z postulatami rodziców dzieci i dorosłych z niepełnosprawnościami. Przypominamy, że to rząd poprzedniej koalicji z ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem- Kamyszem zrównał z najniższą pensją wysokość świadczenia pielęgnacyjnego. Dziś wynosi ono "na rękę" 1477 zł i co roku wzrasta. Zwiększyliśmy również liczbę rodzin objętych pomocą. W 2015 roku świadczenie pobierało 105 tys. rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci, gdy w 2007 r. zaledwie 70 tys.
Na tym nie zakończyliśmy finansowej pomocy rodzinom z dziećmi niepełnosprawnymi. Wprowadziliśmy np. rządowy program„Wyprawka szkolna”, dzięki któremu rodziny mogą dostać nawet 770 zł na podręczniki i przybory szkolne.
Zwolniliśmy je z obowiązku płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego.
Wprowadziliśmy podatkową ulgę rehabilitacyjną. Niektóre z tych wydatków nie mają limitów jak zakup sprzętu rehabilitacyjnego, adaptacja mieszkania czy opłaty za obozy i kolonie.
Nie zapomnieliśmy o edukacji. Zobowiązaliśmy samorządy do przekazywania szkołom w całości subwencji oświatowej na uczniów z niepełnosprawnościami. Taka subwencja wynosi 50 tys. zł rocznie, prawie 10 razy więcej niż na zdrowego ucznia. Skorzystało ok. 120 tys. dzieci. A co zrobił dla nich PiS? Zabrał minimum trzy lata edukacji, bo likwidując gimnazja nie pomyślał o wydłużeniu nauki w szkole przysposabiającej do pracy.
Mimo kompleksowej pomocy zdawaliśmy sobie sprawę, że to dopiero początek drogi. Że należy zrównać z najniższą pensją emerytury EWK. Ze musimy podwyższyć zasiłek pielęgnacyjny, bo 153 zł to wręcz śmieszna kwota. Nie zdążyliśmy, bo w 2015 roku wybory wygrali politycy PiS. Między innymi dlatego, że z Jarosławem Kaczyńskim na czele obiecywali rodzinom niepełnosprawnych złote góry. Po wyborach rzucili 500 plus - a tylko fundacji Czartoryskich z Lichtensteinu milion razy więcej!- i uznali, że więcej robić nie muszą.
Dlatego dziś razem z protestującymi rodzicami mówimy PiS: sprawdzam.
Skoro rząd tak genialnie gospodaruje finansami, skoro ma miliardy na wyprawki, dostępności plus i nagrody dla swoich, dlaczego nie wygospodaruje miliarda na pomoc opiekunom osób z niepełnosprawnościami?
Czyżby program #SamiSwoi okazał się zbyt kosztowny?
Może PiS lekceważy rodziców, bo jest ich zbyt mało, żeby swoimi głosami wygrali PiS wybory?
Trzymamy kciuki za protestujących rodziców. Przygotowujemy własne ustawy pomocy rodzinom dzieci z niepełnosprawnościami i wkrótce przedstawimy je opinii publicznej.
